Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

Pepsi Center

Colorado Avalanche
NHL
4:2
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

M35.: COL - PIT 4:2 - Druga porażka z Colorado

Niestety mecz w Arizonie nie był początkiem serii zwycięstw Pens. Pingwiny po raz kolejny w tym sezonie przegrały z Colorado Avalanche. Tym razem 4:2.

Bój ramię w ramię

Podbudowane ostatnim zwycięstwem Pingwiny trafiły do Denver, aby stawić czoła tamtejszym Colorado Avalanche. Początek meczu toczył się w równym tempie, pokazując że cała drużyna z Crosbym na czele jest głodna kolejnych wygranych. Jednak to gospodarze wyszli na prowadzenie jako pierwsi. Po szybkiej kontrze do bramki trafił Barrie wykorzystując mocno zasłoniętego Murraya. Goście chcąc nadrobić zaległości, kilkukrotnie próbowali zaskoczyć Varlamova między innymi po strzałach Letanga czy Kessela. Wyczyn ten udał się dopiero w 11 minucie po trafieniu Ruhwedela. Defensor Pens tuż po wznowieniu oddał szybki strzał w z nadgarstka zdobywając jednocześnie swoją pierwszą bramkę w sezonie.

Oddana inicjatywa

Już po kilku minutach od rozpoczęcia drugiej tercji Pingwiny musiały znowu odrabiać stratę bramkową, a na listę strzelców ponownie wpisał się Barrie. Pingwiny chwilę później mogły wyrównać po strzale Archibalda, jednak szczęśliwie dla gospodarzy krążek nie przekroczył linii bramkowej. Niestety nic nie wychodziło Pens w tej tercji. Defensorzy gości ciągle lądowali na ławce kar, a sama ofensywa została przyćmiona gwiazdami Lawin, które bezlitośnie bombardowały bramkę Murraya. Nieciekawie prezentował się również Crosby, którego błędy w rozegraniu krążka doprowadziły nie tylko do przymusowej kary Letanga, ale również do straty kolejnego gola w 18 minucie. Golkipera Pens pokonał wtedy Compher.  Jedynym pozytywnym akcentem byłą efektowna interwencja Murraya w 14 minucie, kiedy to podczas osłabienia Pens obronił potężny strzał Rantanena

Problemy z precyzją

Pingwiny mocno rozpoczęły ostatnią odsłonę tego spotkania. Drugą bramkę dla gości trafił Malkin, trafiając celnie z bardzo niedogodnej pozycji. Zmniejszona strata podziałała pobudzająco na Pens co rodziło kolejne akcje podbramkowe. Swoje próby podejmowali Sheary oraz Rust, ale golkiper Avs za każdym razem był górą. Murray wcale nie był gorszy, popisując się świetną interwencją chroniąc swój zespół przed utratą gola w 11 minucie. Pomimo wielu prób oraz trafieniu w słupek po strzale Reavesa Pingwiny nie potrafiły wyrównać spotkania, a wynik na 4:2 przypieczętował Rantanen.

Bramki i asysty: 6. Barrie (Nieto), 26. Barrie (Rantanen, Andrighetto), 39. Compher (Andrighetto) 59. Rantanen (MacKinnon, Landeskog) – 11. Ruhwedel (Rowney) , 42. Malkin (Cole, Ruhwedel)

Colorado Avalanche: Varlamov (J. Bernier) – Zadorov, Barberio, Nemeth, Barrie, Girard, A. Lindholm – Landeskog (C), MacKinnon (A), Rantanen – Kerfoot, Jost, Jakupov – Nieto, Söderberg, Comeau (A) – Andrighetto, Compher, C. Wilson.

Pittsburgh Penguins: M. Murray (Jarry) – Dumoulin, Letang (A), Määttä, Ruhwedel, Hunwick, Cole – Guentzel, Crosby (C), Rust – Sheary, Malkin (A), Kessel – Hagelin, Sheahan, Kühnhackl – Archibald, Rowney, Reaves.